Tarot – jakie pytania zadawać?
- Martita

- 28 sty
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 30 sty

Ten post piszę z mojego bardzo subiektywnego miejsca. Nie traktuj go jako uniwersalnej prawdy ani jedynej właściwej drogi pracy z tarotem, to po prostu moje doświadczenie, które dojrzewało wraz z praktyką.
Na początku swojej drogi często powtarzałam osobom, którym robiłam rozkłady, że im konkretniejsze pytanie, tym bardziej konkretna odpowiedź. Tak też uczy wielu tarocistów: „zadawaj precyzyjne pytania, wtedy tarot odpowie precyzyjnie”.
Z czasem jednak coś zaczęło się zmieniać.
Coraz częściej obserwowałam sytuacje, w których pytanie było jasno zadane, a karty… opowiadały zupełnie inną historię. Temat był powiązany z intencją osoby pytającej, ale niekoniecznie z literalną treścią pytania.
Dlaczego tak się dzieje?
Odwołując się do mojego wcześniejszego posta „Tarot – język symboli…”, w polu zawsze obecna jest energia poruszona intencją osoby pytającej. To ona ma kluczowy wpływ na to, jakie karty pojawią się na stole. Nie zawsze intencja pokrywa się ze świadomym pytaniem i bardzo często dzieje się to zupełnie niezamierzenie.
Tarot rozmawia z podświadomością. A skoro tak, nic dziwnego, że świadomość czasem nie ma siły tego przykryć.
Dlatego dziś coraz rzadziej pytam: co się stanie.
Zamiast tego pytam:co jest teraz żywe i chce zostać zobaczone.
I to jedno przesunięcie perspektywy zmienia wszystko.
Tarot nie jest najlepszym narzędziem do przewidywania przyszłości. Przyszłość, którą widzimy w kartach, jest zawsze odczytem z aktualnego stanu energii, z jakim przychodzisz. A ten może się zmienić szybciej, niż myślisz. Czasem wystarczy jeden dzień, jedno uświadomienie, jedno odważne „tak” albo „nie”, by obudzić w sobie nowy potencjał i wejść na zupełnie inną linię czasową.
Za to tarot jest genialny w pokazywaniu procesu, energii i punktów wyboru.
I właśnie w tym widzę jego prawdziwą moc.
Pytania, które otwierają
1. Pytania otwarte
❌ Czy on do mnie wróci?
✅ Co jest teraz między nami aktywne? Czego mam się nauczyć z tej relacji?
❌ Czy dostanę tę pracę?
✅ Jaką energię wnoszę w ten proces? Co mogę zrobić, by być w zgodzie ze sobą?
Pytania zamknięte oddają moc na zewnątrz. Pytania otwarte — przywracają ją Tobie.
2. Pytania z perspektywy „ja”
Zamiast pytać o innych, zapraszam do pytania o siebie w relacji do sytuacji.
❌ Co on czuje?
✅ Co ja czuję (nawet jeśli jeszcze tego nie widzę)?
❌ Dlaczego ona tak robi?
✅ Co we mnie jest poruszane przez tę sytuację?
To subtelna, ale ogromna zmiana jakości pracy z kartami.
3. Pytania procesowe
Czyli takie, które pokazują ruch i stawanie się:
– Co się teraz we mnie integruje?
– Gdzie aktualnie jest mój opór?
– Jaki kolejny krok jest w zgodzie z moją prawdą?
– Co chce się urodzić?
Tarot naprawdę kocha pytania o proces.
4. Pytania ucieleśnione
Jeśli pracujemy z ciałem, ruchem lub dźwiękiem, (np. przed wydarzeniem medytacji w ruchu lub ceremonii dźwięku) możesz zadać także takie pytania:
✨ Gdzie w ciele noszę tę historię?
✨ Jaka energia chce się dziś przeze mnie wyrazić?
A potem możesz potraktować karty jako intencję i zatańczyć albo po prostu oddychać z nimi.
Wtedy pięknie łączymy sesję 1:1 z ceremonią.
5. Jedno pytanie na raz
Nie wszystko naraz: relacja, praca, dzieciństwo, karma i przyszłość.
Jedno pole. Jedno pytanie. Jak w medytacji ;)
Przykładowe pytania, które możesz zabrać ze sobą
• Co jest teraz moją prawdą?
• Co próbuje zwrócić moją uwagę?
• Jakiej części siebie jeszcze nie słucham?
• Jaki dar jest ukryty w tej sytuacji?
• Co się wydarzy, jeśli wybiorę siebie?
• Jak mogę wrócić do swojego głosu?
Jeśli czujesz, że to, o czym piszę, porusza w Tobie jakąś strunę zapraszam Cię na sesję odkrywania siebie 1:1, o której przeczytasz więcej w poście o tym tytule.
To indywidualna, bezpieczna przestrzeń, w której pracujemy z tarotem, symbolami, ciałem i uważnością. Nie po to, by przewidywać przyszłość, ale żeby zobaczyć, co jest w Tobie teraz żywe, gdzie zatrzymałaś swój głos i jaki kolejny krok chce się przez Ciebie urodzić.
Każda sesja jest inna ,bo każda osoba przynosi inną historię, energię i intencję. Ja jestem przewodniczką procesu, a karty są językiem, którym przemawia Twoja podświadomość.
Jeśli masz ochotę spotkać się ze sobą głębiej, możesz do mnie w każdej chwili napisać.
Martita.



Komentarze