Kiedy obraz przemawia językiem symbolu
- Martita

- 9 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 18 gru 2025

Obraz, który z nami koresponduje - czyli taki, który coś symbolizuje - ma moc oddziaływania na naszą podświadomość. Potrafi delikatnie, lecz konsekwentnie, wpływać na zmianę wartości i przekonań, często bez udziału racjonalnej analizy.
Carl Gustav Jung interesował się symbolami właśnie ze względu na ich zdolność do transformacji oraz zmiany kierunku energii instynktu. Symbol nie działa na poziomie logiki - jego wpływ jest subtelny, ale głęboki.
Jerzy Prokopiuk we wstępie do książki „Człowiek i jego symbole” (którą bardzo polecam) pisał o zbliżonym celu symbolu, określając go mianem procesu symbolicznego. Choć trudny do zwerbalizowania, opisał go w następujący sposób:
„Gdy zaczyna się proces symboliczny, jednostka czuje, że utknęła, „jest zawieszona”, zniewolona siłą, która uniemożliwia jej osiągnięcie celów; proces ów kończy się iluminacją, „przejrzeniem” i umiejętnością pójścia naprzód inną drogą.”
W zetknięciu z symbolem nasze Ego może zostać zatrzymane i zaproszone do refleksji. To właśnie w tym momencie pojawia się przestrzeń na inne wybory - bardziej spójne z naszym wewnętrznym doświadczeniem.
W ujęciu psychologii Junga, Ego jest tą częścią nas, którą budujemy poprzez codzienne decyzje i role. Zazwyczaj ma ono ograniczony wgląd w Jaźń - czyli nasze głębsze, autentyczne „ja”. Jednak Ego może zostać pobudzone do refleksji poprzez różne bodźce.
Jednym z najczęstszych „listów” od Jaźni do Ego są sny i marzenia senne. Nie są one przypadkowe - to symbole, ponieważ właśnie takim językiem komunikuje się z nami podświadomość.
Rozczytywanie tych listów to proces samorozwoju. Uświadomione symbole zaczynają bowiem pracować w naszej psychice na naszą korzyść, wspierając wewnętrzną integrację i zmianę.
Jeśli któryś z moich obrazów porusza w Tobie coś ważnego — to nie jest przypadek.
A jeśli czujesz potrzebę stworzenia obrazu w oparciu o własną intencję, zapraszam Cię do kontaktu.
Martita



Komentarze